środa, 29 lipca 2015

One Shot "Nasza miłość"

Dla Julki <333
Za to, że.. Po prostu jest przy mnie i mnie wspiera, gdy najbardziej jej potrzeba.
Słowa nie wyrażą, jak bardzo jesteś dla mnie ważna, aniołku <333
Kocham cię, cegło <333

~~~~~~

Czytam, dotykam, próbuję złapać...
Tą chwilę, która zamyka mnie w tej klatce wieczności.
Analizuję...
Każdy moment, sekundy.
Twój oddech na mej szyi - wciąż tak świeży, ogrzewający skórę, wręcz palący - niczym twój dotyk.
Przesiąknięty zapachem starej miłości - bo podobno nie rdzewieje.
A jednak czasem coś staje na drodze i wadzi.
Nawet dwóm sercom powstałym z jednego korzenia, posiadających te same kwiaty.
Identycznym, jednak różnie wyblakłym od słońca.

Naglę czuję cię...
Rozmazany zarys, jak świeży tusz, jeszcze ciepły, rozciągnięty palcem po kartce.
Cień pragnący światła, ogień czekający na deszcz.

Chcę...
Oddychać tobą, chłonąć każdą sekundę twojej skóry.
Zakryć ci ramię starym swetrem (pachnącym - jak mówiłaś - gorącą czekoladą, którą tak kochałaś).
Odgarnąć włosy z oczu.
Przyjrzeć się swojemu odbiciu (twoje oczy... tak dokładnie mnie zapamiętały).
Pomalować ci usta pocałunkami, najlepszym lekarstwem na kilka małych ran (niby nie bolących, a jednak tak dokuczliwych).
Otrzeć łzę z policzka - widząc drżenie twych powiek (niczym trzepoczące skrzydła motyli).
Ogrzać dłonie oddechem - bijąc się z chłodnym wiatrem.
Przyciągnąć do siebie - bo tak kochałem twój uśmiech.
Czasem rozbawić - bo nie lubiłem twoich łez.
Chwycić twą dłoń i już jej nie puszczać.
Odetchnąć spojrzeniem zmęczonych oczu.
Poczuć niepewność stęsknionych palców.
Zadrżeć pod dotykiem niesionych wiatrem włosów.
Widzieć rozdrażnienie ust rozpaczliwie szukających moich.

Chcę...
Utulić cię do snu swoją obecnością.
Dodać pewności nieśmiałym spojrzeniem, roztopić nim lód twego serca.
Ocierać tęsknoty ciepłymi słowami.
Kraść smutki i chować na najwyższej półce.
Śmiać się w rytm bicia twojego serca.
Oddychać połową twojego oddechu.
Zatęsknić za zapachem skóry wilgotnej po kąpieli.
Obserwować cię skupioną.

Chcę...
Byś była moim odbiciem.
Byś mogła słuchać brzmienia mojego głosu.
Byś zobaczyła, jak nieświadomie rysuję cię w pamięci.
Byś wiedziała, ile czasu szlifowałem wspomnienia o tobie.
Byś była.
Tu i teraz.

Ten cień to ślad, który nieświadomie zostawiłaś. Twoja przezroczystość parząca w dłonie, a tak kojąca dla serca. Dowód twojej prawdziwości, nie mojej fanaberii, nie snu, którym jesteś teraz.
Lubię go czuć, jak spojrzenie wyryte na tafli lustra. Jednakowe, a jednak różne. Prawdziwe, lecz nierealne.

Jesteś...
Myślą.
Chwilą.
Pragnieniem.
Dotykiem.
Pocałunkiem.
Uśmiechem.
Emocją.
Sercem.
Powietrzem.
Przestrzenią.
Nicością.

Jesteś...
Niebem.
Gwiazdą.
Ciepłem.
Wiatrem.
Deszczem.
Ogniem.

Jesteś...
Krawędzią.
Linią serca narysowanego na kartce.
Okruchem ciastka z orzechami.
Łykiem gorącej czekolady.
Literą.
Dźwiękiem.
Biciem mego serca.
Mrugnięciem.
Wszystkim.

Chwytam się ciebie - wspomnienie - dotykiem. On istnieje, tylko nikt go nie widzi. Nikt oprócz nas.
Uwierz we mnie, uwierz w to, a wtedy go poczujesz, jak nerwowo szuka twoich palców, by je spleść ze swoimi.

Istniejesz...
W mojej pamięci.
W trwałej myśli.
W każdej sekundzie.
W oddechach.
W zamknięciach oczu.

Istniejesz...
W słowach.
W spojrzeniach.
W snach.

Istniejesz...
W mojej i twojej przeszłości.
We mnie.

Myślę, tęsknię, wierzę... Że jeszcze się spotkamy.
Bo żadna miłość nie umiera do końca.
Nawet ta nasza. Tak raniąca, jak naostrzony metal.
A do wtedy, Francesco...
Żyj sobie w mojej pamięci.
I nawiedzaj mnie czasem snach.


~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

To coś wyżej to Leonesca tak dla ścisłości.
Mam nadzieję, że się spodoba :)
Do - mam nadzieję szybkiego - zobaczenia, aniołki <333